3 delicious coffee and brunch spots in Amsterdam Oud-West

Amsterdam Oud-West is a historic district, with lots of cozy cafes and beautiful buildings. In this post, you will get to know three great breakfast and brunch places in the Oud-West district, where you can eat something delicious, read a book and drink a fantastic coffee.

Oud-West (Old West) is my favorite neighborhood with historic buildings, but it’s not that touristy, so I often go there for a walk and I always discover some cool places on the way. In this area you can really observe the lifestyle of the real Amsterdamers. If that is something that interest you I also wrote here a bit about how the Dutch people celebrate life.

Historical fact: Oud-West was built at the turn of the 20th century as the working class expanded. The district is centered around two main streets: Overtoom and Kinkerstraat, and is adjacent to the Vondel park (source).


Amsterdam Oud-West to historyczna dzielnica, która kryje mnóstwo przytulnych kawiarenek i pokazuje życie rodzimych Amsterdamczyków. W tym poście poznacie trzy świetne śniadaniownie w dzielnicy Oud-West, w których możecie zjeść coś pysznego, poczytać książkę i wypić fantastyczną kawę.

Oud-West (Stary Zachód) to moja ulubiona dzielnica, gdzie znajduje się historyczna zabudowa, ale nie jest aż tak bardzo turystyczna, więc często kieruję się w jej stronę podczas spacerów, a przy okazji poznaje fajne miejsca. W tej części miasta możecie naprawdę zaobserwować życie rodzimych Amsterdamczyków. Jeżeli Was to ciekawi, to holenderski lifestyle opisywałam też w tym poście.

Fakt historyczny: Oud-West zaczęło powstawać na przełomie XIX i XX wieku w czasie gdy rozrastała się klasa robotnicza. Dzielnica skupia się wokół dwóch głównych ulic: Overtoom i Kinkerstraat, oraz sąsiaduje z parkiem Vondel (źródło).

UN.COMMON 

Eerste Constantijn Huygensstraat 63H, Amsterdam

The Un.Common café and coffee roaster offers coffee blends from around the world. They source their beans responsibly, supporting the entire supply chain with an emphasis on fair compensation for the coffee-growing farmers. In a café, I tried my last, most common choice, i.e. cappuccino with plant milk and cinnamon bun (my guilty pleasure). In addition to delicious and socially responsible coffee, you can order breakfast or lunch, e.g. toast with kimchi or black rice with mushrooms and fennel.

Unfortunately, due to the prevailing restrictions against the virus, I could not stay inside the cafe, but whenever possible, I will gladly sit at Un.common with a good book because their interior is really beautiful! Minimalistic but warm. Now I can only imagine how my eyesight can rest and my head reset and focus on the unusual flavors.

Even if you won’t be able to visit Amsterdam soon, I recommend visiting their website and instagram to feast your eyes.

Kawiarnia i palarnia kawy Un.Common oferuje mieszanki kaw z całego świata. Pozyskują ziarna w odpowiedzialny sposób, wspierając cały łańcuch dostaw z naciskiem na uczciwą rekompensatę dla uprawiających kawę farmerów. 

Ja spróbowałam w kawiarni mój ostatni najczęstszy wybór, czyli cappuccino na mleku roślinnym oraz drożdżówkę cynamonową (uhh, moje guilty pleasure). Prócz pysznej i społecznie odpowiedzialnej kawy, możecie zamówić śniadanie lub lunch, np. tosty z kimchi lub czarny ryż z grzybami i fenkułem.

Niestety przez panujące obostrzenia przeciwko wirusowi nie mogłam zostać wewnątrz kawiarni, ale gdy tylko będzie taka możliwość, chętnie posiedzę w Un.common z dobrą książką, ponieważ ich wnętrze jest naprawdę przepiękne! Minimalistyczne, ale ciepłe. Teraz  mogę sobie tylko wyobrażać jak wzrok może odpocząć, a głowa zresetować i skupić się na niezwykłych smakach.  

Nawet jeśli nie będziecie mogli w najbliższym czasie wybrać się do Amsterdamu, polecam wejść na ich stronę oraz instagram, żeby nacieszyć oczy.

UN.COMMONS website here.

https://www.instagram.com/uncommonams/

TEDS

Bosboom Toussaintstraat 60, Amsterdam

I found Teds brunch place some time ago. Outside of lockdown, the restaurant is so popular that reservations can be made for an hour and a half and you really have to stick to this time, because more customers are already waiting for their table. At the moment you can easily order their delicious food for take-away. You can just pop up at the restaurant and within minutes the food is ready! Or order via all the delivery apps available in Amsterdam.

What I liked the most about Teds is the huge breakfast selection that can be ordered throughout the day. Their specialties are waffle-shaped fries and amazing sandwiches, e.g. Teds Club with chicken, bacon, egg, pickles and mayo. In addition, the menu includes eggs in all forms and French toast with fruits. As a coffee fan, I had to try this option first of all, and I was not disappointed!

Śniadaniownię Teds poznałam już jakiś czas temu. Poza lockdownem restauracja jest tak oblegana, że rezerwację można zrobić na półtora godziny i tego czasu trzeba się trzymać, bo kolejni klienci już czekają na swoją stolik. W tym momencie możecie łatwo zamówić jedzenie na wynos, wystarczy podejść do lokalu i zamówić na miejscu, a zamówienie będzie gotowe w ciągu kilku minut! Albo można zrobić zamówienie poprzez wszelkie aplikacje z jedzeniem, dosępne w Amsterdamie.

Co mi się najbardziej w Teds spodobało, to ogromny wybór śniadań, które można zamówić przez cały dzień. Ich specjałem są frytki w kształcie wafli i niesamowite kanapki, np Teds Club z kurczakiem, bekonem, jajkiem, piklami i majo. Do tego w menu mają jajka w każdej postaci oraz tosty francuskie z owocami. Ja, jako fanka kawy, musiałam wypróbować przede wszystkim tę opcję, i się nie zawiodłam!

Teds website here

https://www.instagram.com/teds_place/


Berry

Bilderdijkkade 27, 1053 VH Amsterdam

Right next to Kwakersplein, in the cozy Berry cafe, you can enjoy a delicious cup of coffee accompanied by a home-made croissant, or choose the whole breakfast menu! This is the perfect choice for anyone who can never decide whether they want a sweet or a savory breakfast … You know what I’m talking about, right?

In the Breakfast Berry menu, you can get coffee or tea, fresh bread with cheese (and you know that cheeses in the Netherlands are the best!), Croissant and fresh orange juice.

Berry Cafe promotes local suppliers, e.g. their bread is baked by their neighbors. The place does not provide Wi-Fi and is encourage spending time with your loved ones and being mindful about here and now.

Zaraz obok Kwakersplein, w przytulnej kawiarni Berry, możecie wypić pyszną kawkę w towarzystwie domowego croissanta, albo najlepiej wybrać całe śniadaniowe menu! To jest idealny wybór dla każdego, kto nigdy nie może się zdecydować czy chce śniadanie na słodko, czy na słono.. Wiecie o czym mówię, prawda?

W menu Breakfast Berry możecie dostać kawę lub herbatę, świeży chlebek z serem (a wiadomo, że sery w Holandii są najepsze!), croissant oraz świeży sok z pomarańczy.

Kawiarnia Berry promuje lokalnych dostawców, np ich chleb wypiekany jest przez ich sąsiadów. Miejsce nie udostępnia Wi-fi i sprzyja spędzaniu czasu z najbliższymi i byciu tu i teraz.

Berry website here.

https://www.instagram.com/berryamsterdam/

S.

Last month and summary of 2020

I’m finally coming back from a longer break! At the beginning of December, I came to Poland for a month and a half and gave up everything: regular instagram posts, photos, writing a blog. I wanted to focus mainly on spending time with my family, which I don’t have close every day. So there were daily coffee breaks with my parents, reading books, watching Christmas movies, cooking with my mother (I baked a cheesecake for the first time … yes, only now haha), visits to my grandmother in the countryside and meetings with friends!

Wracam w końcu z dłuższej przerwy! Na początku grudnia przyjechałam do Polski na półtora miesiąca i odpuściłam wszystko: regularne posty na instagramie, zdjęcia, pisanie bloga. Chciałam się skupić przede wszystkim na spędzaniu czasu z rodziną, której nie mam blisko na co dzień. Były za to codzienne kawki z rodzicami, czytanie książek, oglądanie filmów świątecznych, gotowanie z mamą (upiekłam pierwszy raz sernik… tak, dopiero teraz haha), wizyty u babci na wsi i spotkania z przyjaciółmi!

1. Grandma’s house at the countryside – my favorite place on the Earth. 2. Snow!
3. Snowy roads are so romantic! 4. Best friend at the countryside.

It’s already mid-January and most of the internet creators have long done their 2020 recap, but I still want to share my conclusions with you. I made a summary according to a beautiful planner that I bought myself for 2021.

Jest już połowa stycznia i większość internetowych twórców już dawno zrobiło podsumowanie 2020 roku, ale ja wciąż chcę się z Wami podzielić moimi wnioskami. Zrobiłam sobie podsumowanie według przepięknego plannera, który sobie kupiłam na rok 2021.

Calendar from Madama.co, where I write down all my beloved to-do lists!

Those who have not made such a summary yet, I invite you to use the points below and answer the questions yourself.

  1. In the past year, I’ve learned: being alone with myself and being happy with it. There were hard moments and a surfeit of my own company, but we ourselves will be our companion for the rest of our lives, so I’m glad that now I love it 100%.
  2. The biggest dream I made last year was: to try life abroad, and I am are very happy with this experience!
  3. I made this dream come true: thanks to the fact that I am a great professional and I got a job in a large company.
  4. I am proud of myself because: it turned out that I am fantastic in crisis situations. I left alone to another country during the pandemic, I was implementing a new job remotely (I didn’t experience any corporate events, and believe me, it is a pain for me), I couldn’t go home as much as I thought I would be, and I didn’t finish this year 2020 in depression – I believe it is a success!
  5. The quote that inspired me the most is: „You can have it all, but not all at once” and „Everything is as it should be”.
  6. My most effective and pleasant habits: intermittent fasting, which I have been doing for over a year and it helps me feel light on my body. I also got to love linseed, which has a lot of valuable nutrients (including that it lowers blood glucose levels, contains fiber and omega-3 acids).
  7. Remembering last year, I am most grateful for: my support group „Aunties” on whatsapp, which we created with my friends! It is truly a support group. I know that everyone has their own life, family, activities, but thanks to these women I never felt lonely for a day. How many times one of us stopped work to show the other immediate support – I love you, Aunties! And for my parents and sister – I am always grateful.
  8. This year I want to feel: inspired at work, motivated to perform it, and relaxed and refreshed after work. After all, stress is an evil. Dear friends, prioritize rest!
  9. This year I want to do: go to Paris! As soon as the restaurants open, I’m on my way! I miss France very much and test my French in everyday life. Secondly, I would love to get a job in creative business, because last year I found out that this is my path.
Amsterdam in December.

Tych, którzy jeszcze sobie takiego podsumowania nie zrobili, zapraszam do skorzystania z poniższych punktów i odpowiedzenia sobie samemu na kilka pytań.

  1. W minionym roku nauczyłam się: przebywać sama ze sobą i być z tym szczęśliwą. Bywały ciężkie momenty i przesyt własnego towarzystwa, ale to jednak my sami będziemy swoim towarzyszem do końca życia, więc cieszę się, że już na 100% je pokochałam.
  2. Największym marzeniem, jakie spełniłam w zeszłym roku było: spróbowania życia za granicą. I jak to tej pory bardzo sobie cenię to doświadczenie!
  3. Spełniłam to marzenie dzięki: temu ze jestem świetną specjalistką i dostałam pracę w dużej firmie.
  4. Jestem dumna z siebie, ponieważ: okazało się, że fantastycznie odnajduje się w kryzysowych sytuacjach. Wyjechałam sama do innego kraju w trakcie pandemii, wdrażałam się w nową pracę zdalnie (do tego nie uświadczyłam, żadnych imprez firmowych, a uwierzcie, jest to dla mnie ból), nie mogłam jeździć do domu tyle, ile myślałam, że będę i nie skończyłam przez to roku 2020 w depresji – uważam, że jest to sukces!
  5. Cytat, który najbardziej mnie zainspirował to: “Możesz mieć wszystko, ale nie na raz” oraz „wszystko jest takie, jak być powinno”.
  6. Moje najbardziej skuteczne i przyjemne nawyki: post przerywany, który stosuję od ponad roku i pomaga mi czuć się lekko na ciele. Do tego pokochałam siemię lniane, które ma  mnóstwo cennych składników (między innymi obniża poziom glukozy we krwi, zawiera błonnik i kwasy omega-3).
  7. Wspominając ostatni rok, najbardziej jestem wdzięczna za: moją grupę wsparcia “Ciotki” na whatsappie, którą stworzyłyśmy z przyjaciółkami! Autentycznie jest to grupa wsparcia. Wiem, że każdy ma swoje życie, rodzinę, zajęcia, ale dzięki tym kobietom nie czułam się ani dnia samotna. Ile razy któraś z nas przerwała pracę, by okazać drugiej natychmiastowe wsparcie – kocham Was Ciotki! Oraz za moich rodziców i siostrę – jestem wdzięczna zawsze.
  8. W tym roku chce się czuć: zainspirowana zadaniami w pracy, zmotywowana do ich wykonywania, a po pracy zrelaksowana i wypoczęta. Jednak stres to zło. Moi drodzy priorytetyzujcie wypoczynek!
  9.  W tym roku chcę zrobić: pojechać do Paryża! Jak tylko otworzą resturacje, to lecę! Brakuje mi bardzo Francji oraz sprawdzenia mojego francuskiego w codziennym życiu. Po drugie chciałabym dostać pracę w kreatywnym biznesie, bo w zeszłym roku przekonałam się, że to jest moja ścieżka.
My motto for 2021.

I am ready to leave behind:

  1. Stress at work – it was probably the main feeling that accompanied me last year, which led me to a nervous breakdown and a 2-week sick leave – I think I’ll write a few words about it soon.
  2. A job that does not interest me and does not develop – closed at home with a computer opened my eyes – so far, in my HR profession I was mainly held by things not related to work, mainly great people in the company, additional events and job security. When all this was taken away, it turned out that my work did not interest me at all! Therefore, I am grateful to 2020 for this discovery.
  3. Making myself a thousands to-do lists – I’m a master at that because I love to plan. Whether it would be a job or a private life or a relationship, to-do lists are always with me and I want to fight them.
  4. Criticizing my body – I will always be a supporter of keeping a healthy line and I like slim figures, but I realized that saying unpleasant comments to myself will not help in anything here, so it also has to end!
1. Breakfast with friends. 2. Snow and the type of shoes I wear since more than 10 years.
3. Romantic fog. 4. Candle from polish brand „Blask” that helped me relax in December.

Jestem gotowa zostawić

  1. Stresowanie się pracą – to chyba było główne uczucie, które mi towarzyszyło w zeszłym roku, co doprowadziło mnie do załamania nerwowego i 2 tygodniowego zwolnienia chorobowego – myślę, że napiszę o tym wkrótce kilka słów.
  2. Pracę, która mnie nie interesuje i nie rozwija – zamknięcie w domu z komputerem otwiera oczy – do tej pory w moim zawodzie HR trzymały mnie głównie rzeczy nie związane z pracą, przede wszystkim świetni ludzie w firmie, dodatkowe wydarzenia i pewność posady. Gdy to wszystko zostało zabrane okazało się, że moja praca mnie w ogóle nie interesuje! Dlatego jestem wdzięczna roku 2020 za te odkrycie.
  3. Zarzucenie siebie listą zadań – jestem w tym mistrzynią, bo kocham planować. Czy byłaby to praca czy życie prywatne czy związek, listy zadań zawsze są ze mną i chcę z nią walczyć.
  4. Krytykowanie swojego ciała – zawsze będę zwolenniczką dbania o zdrową linię i  podobają mi się szczupłe sylwetki, ale doszło do mnie, że mówienie sobie przykrych komentarzy w niczym tutaj nie pomoże, także z tym również koniec!
1. Sunset in Amsterdam. 2. My team „Aunties”.
3. Christmas lights in Amsterdam. 4. My super healthy breakfast chia-linenseen pudding.
Last month most worn outfits. 1. and 4. coat from polish brand MLE.
2. Felt like wearing something different than sweatpants. 3. Sometimes I have more crazy side ;).

This is my summary of 2020. I admit that writing all these nice things made me feel really lucky! Let me know in the comments or in DMs on Instragram what you are proud of or what you learned in the past year.

To jest moje podsumowanie roku 2020. Przyznam, że napisanie wszystkich tych miłych rzeczy sprawiło, że naprawdę czuję się ogromną szczęściarą! Dawajcie znać w komentarzach, lub w DMach na Instragramie z czego jesteście dumni lub czego nauczyliście się w ubiegłym roku.

S.

More of Amsterdam… because why not!

What to do in Delft? My one-day trip ideas

I can mark another point on the map of the Netherlands as checked! I went to Delft – a romantic town full of canals. I have wanted to visit Delft for a long time, because as an art history student I was delighted with the paintings of Johannes Vermeer, the creator of „Girl with a Pearl Earring”, who lived and worked there.

Delft is exactly one hour by train from Amsterdam – the train leaves every half an hour and also passes Leiden and The Hague. From Delft central station, you can easily walk to the city center. It is a perfect place to spend the day in many ways! Below you will find my proposal for a one-day visit.

Kolejny punkt na mapie Holandii mogę zaznaczyć jako sprawdzony! Pojechałam do Delft – romantycznego miasteczka pełnym kanałów. Delft chciałam odwiedzić już od dawna, bo jako studentka historii sztuki, zachwycałam się obrazami Johanesa Vermeera, twórcy “Dziewczyny z perłą”, który tam właśnie mieszkał i tworzył.

Delft leży dokładnie godzinę drogi pociągiem od Amsterdamu – pociąg odjeżdża co pół godziny i przejeżdża także przez Lejdę i Hagę. Ze stacji centralnej w Delft można łatwo przejść na pieszo do centrum miasta. Jest to idealne miasto na spędzenie dnia na wiele sposobów! Poniżej znajdziecie moją propozycję jednodniowego zwiedzania.

12.00: Let’s get to know some history – Prinsenhof Delft museum

The first point of the trip – the Prinsenhof Delft museum! The museum is located in the building of the former monastery. Visiting the exhibitions, you can learn about the history of William I of Orange, who also lived in the same building of the monastery and was murdered in the 16th century. We can learn about an important part of the history of the Netherlands, i.e. the struggles with the Spaniards for the independence of the country, see a beautiful collection of silver handicrafts and see the typical painting of the Dutch golden age (my favorite!).

Pierwszy punkt wycieczki – muzeum Prinsenhof Delft!  Muzeum znajduje się w w budynku byłego klasztoru. Oglądając wystawy można poznać historię Wilhelma I Orańskiego, który też w tym samym budynku klasztoru mieszkał i został zamordowany w XVI w. Możemy nauczyć się o ważnej części historii Niderlandów, czyli o walkach z Hiszpanami o niepodległość kraju, obejrzeć piękną kolekcję srebrnego rękodzieła oraz zobaczyć typowe malarstwo holenderskiego złotego wieku (moje ulubione!).

The exposition room
Typical still life, detail
Inner courtyard of the museum

14.00: Lunch at Bij Best

After a two-hour run around the museum, we jumped for lunch at one of the delicious restaurants – Bij Best. The menu is just A M A Z I N G. We were wondering for a good 20 minutes what we would like to eat, especially because the restaurant serves breakfast all day long (I loooove if restaurants offer such options – after all, breakfast is the best meal of the day!). We ordered falafel with naan bread, hummus and sweet potato fries and a sandwich with prosciutto, manchego, pesto and nachos. You can check the rest here , because I’m getting hungry by writing this description.
PS. The desserts are delicious too!

Po dwugodzinnym bieganiu po muzeum skoczyłyśmy na lunch do jednej z przepysznych restauracji – Bij Best. Menu jest po prostu NIE SA MO WI TE. Zastanawiałyśmy się dobre 20 min co byśmy chciały zjeść, zwłaszcza, że restauracja podaje śniadania przez cały dzień (uwieeeelbiam jeśli restauracje dają taką opcje – w końcu śniadanie to najlepszy posiłek dnia!). Zamówiłyśmy falafela z chlebkiem naan, hummusem i frytkami z batatów oraz kanapkę z prosciutto, manchego, pesto i nachosami. Resztę możecie sobie sprawdzić tutaj , bo z tego opisywania aż jestem głodna.
PS. Desery też mają pyszne!

Bij Best

15.30: Take a picture on Voldersgracht – one of the oldest canals in the Netherlands

Right next to the Bij Best restaurant is a special canal – the Voldersgracht! A must have that day is a photo by this canal, which is very characteristic (and very old) because one side of it is completely limited by buildings that grow out of the water, so it looks very picturesque and surprising! The channel was established in 1348 – oldie!
(source )

Zaraz obok restauracji Bij Best znajduje się szczególny kanał – Voldersgracht! Must have tego dnia to zdjęcie przy tym kanale, który jest bardzo charakterystyczny (no i bardzo stary), ponieważ jedną jego stronę ograniczają całkowicie budynki, które wyrastają z wody, więc wygląda to bardzo malowniczo i zaskakująco! Powstanie kanału datowany jest na rok 1348 rok – staruszek!
(zródło)

16.00: Walk around main market

Then we went to the main square with the town hall and the cathedral (Nieuwe Kerk), where William I of Orange was buried. For such a small city, I think the market is quite large. There are plenty of cafes and restaurants around the square. It’s nice to just wander these little streets. What I really like about Delft is that it is intimate – such a mini Amsterdam, the buildings are smaller, the canals are narrower and everything seems so cozy – the perfect place for an autumn city break!

Następnie poszłyśmy na główny rynek, gdzie znajduje się ratusz oraz katerda (Nieuwe Kerk), gdzie pochowany został Wilhelm I Orański. Jak na tak małe miasto uważam, że rynek jest bardzo spory. Dookoła rynku znajdziecie mnóstwo kawiarenek i restauracji. Miło po prostu poszwędać się po tych małych uliczkach. Co mi się bardzo podoba w Delft to to, że jest kameralne – taki mini Amsterdam, budynki sa mniejsza, kanły węższę i wszystko wydaje się takie przytulne – idealne miejsce na wypad jesienią!

Main square in Delft
One of many picturesque canals

17.00: Take a step…. or hundred! View from the Nieuwe Kerk tower

The last point of our day was climbing the Nieuwe Kerk tower – the idea was completely spontaneous! We had half an hour to climb a tower 85 meters high and walk 376 steps. This time was anticipated due to the precautions related to the virus. After this time, another group of tourists was climbing the tower, so in order not to meet them, you had to observe this time. So we turned on turbo mode and in 15 minutes we were upstairs! Finally, we also had to have time for photos.

Such a „gym” cost less than 5 euros. After this effort, we have nothing left but to buy a coffee to take away and head towards the train station, and from there take the train back to Amsterdam.

Ostatnim punktem naszego dnia było wdrapanie się na wieżę Nieuwe Kerk – pomysł był całkowicie spontaniczny! Miałyśmy pół godziny, żeby wspiąć się na wieżę o wysokości 85 metrów, i przejść 376 stopni. Taki czas był przewidziany ze względu na ostrożności związane z wirusem. Po takim czasie kolejna grupa turystów wchodziła na wieżę, więc by się z nimi nie spotkać trzeba było przestrzegać tego czasu. Więc włączyłyśmy tryb turbo i w 15 min byłyśmy na górze! W koncu musiałysmy mieć też czas na fotki.

Taka “siłownia” kosztowała niecałe 5 euro. Po tym wysiłku już nic nam nie pozostało jak kupić kawę na wynos i zmierzać w kierunku stacji kolejowej, a stamtąd pociągiem z powrotem do Amsterdamu.

A few points worth checking

There are for sure at least a few more places worth visiting, the links are below:

Jest na pewno jeszcze conajmniej kilka miejsc wartych odwiedzenia, linki zostawiam poniżej:

Mam nadzieję, że spodobały Wam się te pomysły na jednodniową wycieczkę. Dajcie znać, jeśli chcielibyście odwiedzić kiedyś to miasto, a jesli już tam byliście, czy macie jakies inne ciekawe miejsca do sprawdzenia w Delft. Dawajcie znać!

Hope you liked those one-day trip ideas! Let me know if you would like to visit this city, or maybe if you already have visited it, if you have found any other interesting places to see there. Let me know!

S.

I moved to Amsterdam for work!

Hi! My name is Stefania and this is my first post on this blog. I just turned my whole life upside down and moved by myself to Amsterdam from Poznań, where I lived for over five years. I got an interesting job offer and practically within three months I went through a recruitment process, planned a move and came to the Netherlands. Four months ago I would never say that  I could live in a completely different country!

Cześć! Mam na imię Stefania i jest to mój pierwszy wpis na tym blogu. Właśnie przewróciłam całe życie do góry nogami i przeprowadziłam się sama z Poznania, gdzie mieszkałam od ponad pięciu lat, do Amsterdamu. Dostałam ciekawą propozycję pracy i praktycznie w ciągu trzech miesięcy przeszłam rozmowę rekrutacyjną, zaplanowałam przeprowadzkę i przyjechałam do Holandii. Cztery miesiące temu nigdy bym nie powiedziała, że za chwilę mogłabym mieszkać w zupełnie innym kraju!

Because I am very excited about my life change, I love taking pictures and I’m interested in culture and art, I decided to start this blog where I would like to share my experiences with friends, family and anyone interested in the subject of life in Amsterdam and the Netherlands

Ponieważ bardzo się cieszę na życiową zmianę, oraz uwielbiam robić zdjęcia, a do tego interesuję się kulturą i sztuką, postanowiłam założyć tego bloga, na którym będę się chciała podzielić swoimi doświadczeniami z przyjaciółmi, rodziną, oraz z każdym, kto będzie zainteresowany tematyką życia w Amsterdamie i Holandii.

How did I get job in Amsterdam?

I got a job offer via an account at linked.in, so if someone is interested in working abroad and already has some professional experience, I highly recommend creating an account there and completing as much as possible, along with the tasks you performed at a given position. I did just that when the thought of changing jobs began to sprout. Then your profile will appear more often in search results and potential employers will be able to find you more easily. Moving to Amsterdam as an EU citizensas  is quite easy because we do not need any work permit, so it’s a great opportunity!

Propozycję pracy dostałam przez konto na linked.in dlatego jeśli ktoś jest zainteresowany pracą za granicą i ma juz jakieś doświadczenie zawodowe, to bardzo polecam założyć tam konto i uzupełnić najwięcej jak się da, razem z zadaniami jakie wykonywaliście na danym stanowisku. Ja właśnie tak zrobiłam gdy zaczęła mi kiełkować myśl o zmianie pracy. Wtedy wasz profil częściej pojawia się w wynikach wyszukiwania i potencjalni pracodawcy łatwiej będą mogli Was znaleźć. Polacy, jako członkowie Unii Europejskie, mają ułatwione zadanie, ponieważ nie potrzebują żadnego pozwolenia o pracę, także trzeba korzystać!

First days in the city….

I arrived a few days before starting work to get acquainted with the city, at least how local transport works and where I can do grocery shopping (e.g. Albert Heijn is the most popular chain). I am very lucky that my employer provided me with a flat for the first month, so for now I live in the beautiful The Wittenberg Hotel in the very center of Amsterdam, right near to one of the canals. The architecture in Amsterdam is wonderful and the most beautiful atmosphere is created by huge windows.

Przyjechałam kilka dni przed rozpoczęciem pracy, żeby zapoznać się odrobinę z miastem, chociażby z tym jak działa komunikacją miejska oraz gdzie mogę zrobić zakupy spożywcze (np. najbadziej popularną siecią jest Albert Heijn). Mam to wielkie szczęście, że pracodawca zapewnił mi mieszkanie przez pierwszy miesiąc, więc na razie mieszkam w przepięknym hotelu The Wittenberg w samym centrum Amsterdamu, tuż nad jednym z kanałów. Architektura w Amsterdamie jest wspaniała, a najpiękniejszy klimat tworzą ogromne okna.

Being abroad during Coronavirus outbreak 

At the time of editing this post there is an outbreak of coronavirus, I sit in a hotel room and only go out of the need to go to the store. The whole company works from home for the next two weeks and I encourage everyone to also limit going out from the minimum. I prepared a few posts forward that will appear next week, but I thought that despite the situation, maybe it would be nice for someone to break away from bad news and read something more pleasant.

W momencie edytowania tego wpisu panuje epidemia koronawirusa, siedzę w pokoju hotelowym i wychodzę tylko jeśli potrzebuję pójść do sklepu. Cała firma pracuje z domu przez następne dwa tygodnie i zachęcam wszystkich do ograniczenia wychodzenia do minimum. Przygotowałam kilka postów naprzód, które pojawią się w przyszłym tygodniu, ale pomyślałam, że mimo sytuacji, może komuś będzie miło się na chwilę oderwać od złych wiadomości i poczytać coś miłego.

Wielu rzeczy jeszcze nie widziałam, ale po pierwszych dniach Amsterdam zrobił na mnie świetne wrażenie, wszyscy są bardzo mili i pomocni. Bardzo się cieszę, że będę miała mnóstwo czasu, żeby poznać te piękne miasto!

I haven’t seen much yet, but after the first days I got a very good impression, everyone is very nice and helpful. I am very happy that I will have a lot of time to meet and discover this beautiful city every day!

S.