Last month and summary of 2020

I’m finally coming back from a longer break! At the beginning of December, I came to Poland for a month and a half and gave up everything: regular instagram posts, photos, writing a blog. I wanted to focus mainly on spending time with my family, which I don’t have close every day. So there were daily coffee breaks with my parents, reading books, watching Christmas movies, cooking with my mother (I baked a cheesecake for the first time … yes, only now haha), visits to my grandmother in the countryside and meetings with friends!

Wracam w końcu z dłuższej przerwy! Na początku grudnia przyjechałam do Polski na półtora miesiąca i odpuściłam wszystko: regularne posty na instagramie, zdjęcia, pisanie bloga. Chciałam się skupić przede wszystkim na spędzaniu czasu z rodziną, której nie mam blisko na co dzień. Były za to codzienne kawki z rodzicami, czytanie książek, oglądanie filmów świątecznych, gotowanie z mamą (upiekłam pierwszy raz sernik… tak, dopiero teraz haha), wizyty u babci na wsi i spotkania z przyjaciółmi!

1. Grandma’s house at the countryside – my favorite place on the Earth. 2. Snow!
3. Snowy roads are so romantic! 4. Best friend at the countryside.

It’s already mid-January and most of the internet creators have long done their 2020 recap, but I still want to share my conclusions with you. I made a summary according to a beautiful planner that I bought myself for 2021.

Jest już połowa stycznia i większość internetowych twórców już dawno zrobiło podsumowanie 2020 roku, ale ja wciąż chcę się z Wami podzielić moimi wnioskami. Zrobiłam sobie podsumowanie według przepięknego plannera, który sobie kupiłam na rok 2021.

Calendar from Madama.co, where I write down all my beloved to-do lists!

Those who have not made such a summary yet, I invite you to use the points below and answer the questions yourself.

  1. In the past year, I’ve learned: being alone with myself and being happy with it. There were hard moments and a surfeit of my own company, but we ourselves will be our companion for the rest of our lives, so I’m glad that now I love it 100%.
  2. The biggest dream I made last year was: to try life abroad, and I am are very happy with this experience!
  3. I made this dream come true: thanks to the fact that I am a great professional and I got a job in a large company.
  4. I am proud of myself because: it turned out that I am fantastic in crisis situations. I left alone to another country during the pandemic, I was implementing a new job remotely (I didn’t experience any corporate events, and believe me, it is a pain for me), I couldn’t go home as much as I thought I would be, and I didn’t finish this year 2020 in depression – I believe it is a success!
  5. The quote that inspired me the most is: „You can have it all, but not all at once” and „Everything is as it should be”.
  6. My most effective and pleasant habits: intermittent fasting, which I have been doing for over a year and it helps me feel light on my body. I also got to love linseed, which has a lot of valuable nutrients (including that it lowers blood glucose levels, contains fiber and omega-3 acids).
  7. Remembering last year, I am most grateful for: my support group „Aunties” on whatsapp, which we created with my friends! It is truly a support group. I know that everyone has their own life, family, activities, but thanks to these women I never felt lonely for a day. How many times one of us stopped work to show the other immediate support – I love you, Aunties! And for my parents and sister – I am always grateful.
  8. This year I want to feel: inspired at work, motivated to perform it, and relaxed and refreshed after work. After all, stress is an evil. Dear friends, prioritize rest!
  9. This year I want to do: go to Paris! As soon as the restaurants open, I’m on my way! I miss France very much and test my French in everyday life. Secondly, I would love to get a job in creative business, because last year I found out that this is my path.
Amsterdam in December.

Tych, którzy jeszcze sobie takiego podsumowania nie zrobili, zapraszam do skorzystania z poniższych punktów i odpowiedzenia sobie samemu na kilka pytań.

  1. W minionym roku nauczyłam się: przebywać sama ze sobą i być z tym szczęśliwą. Bywały ciężkie momenty i przesyt własnego towarzystwa, ale to jednak my sami będziemy swoim towarzyszem do końca życia, więc cieszę się, że już na 100% je pokochałam.
  2. Największym marzeniem, jakie spełniłam w zeszłym roku było: spróbowania życia za granicą. I jak to tej pory bardzo sobie cenię to doświadczenie!
  3. Spełniłam to marzenie dzięki: temu ze jestem świetną specjalistką i dostałam pracę w dużej firmie.
  4. Jestem dumna z siebie, ponieważ: okazało się, że fantastycznie odnajduje się w kryzysowych sytuacjach. Wyjechałam sama do innego kraju w trakcie pandemii, wdrażałam się w nową pracę zdalnie (do tego nie uświadczyłam, żadnych imprez firmowych, a uwierzcie, jest to dla mnie ból), nie mogłam jeździć do domu tyle, ile myślałam, że będę i nie skończyłam przez to roku 2020 w depresji – uważam, że jest to sukces!
  5. Cytat, który najbardziej mnie zainspirował to: “Możesz mieć wszystko, ale nie na raz” oraz „wszystko jest takie, jak być powinno”.
  6. Moje najbardziej skuteczne i przyjemne nawyki: post przerywany, który stosuję od ponad roku i pomaga mi czuć się lekko na ciele. Do tego pokochałam siemię lniane, które ma  mnóstwo cennych składników (między innymi obniża poziom glukozy we krwi, zawiera błonnik i kwasy omega-3).
  7. Wspominając ostatni rok, najbardziej jestem wdzięczna za: moją grupę wsparcia “Ciotki” na whatsappie, którą stworzyłyśmy z przyjaciółkami! Autentycznie jest to grupa wsparcia. Wiem, że każdy ma swoje życie, rodzinę, zajęcia, ale dzięki tym kobietom nie czułam się ani dnia samotna. Ile razy któraś z nas przerwała pracę, by okazać drugiej natychmiastowe wsparcie – kocham Was Ciotki! Oraz za moich rodziców i siostrę – jestem wdzięczna zawsze.
  8. W tym roku chce się czuć: zainspirowana zadaniami w pracy, zmotywowana do ich wykonywania, a po pracy zrelaksowana i wypoczęta. Jednak stres to zło. Moi drodzy priorytetyzujcie wypoczynek!
  9.  W tym roku chcę zrobić: pojechać do Paryża! Jak tylko otworzą resturacje, to lecę! Brakuje mi bardzo Francji oraz sprawdzenia mojego francuskiego w codziennym życiu. Po drugie chciałabym dostać pracę w kreatywnym biznesie, bo w zeszłym roku przekonałam się, że to jest moja ścieżka.
My motto for 2021.

I am ready to leave behind:

  1. Stress at work – it was probably the main feeling that accompanied me last year, which led me to a nervous breakdown and a 2-week sick leave – I think I’ll write a few words about it soon.
  2. A job that does not interest me and does not develop – closed at home with a computer opened my eyes – so far, in my HR profession I was mainly held by things not related to work, mainly great people in the company, additional events and job security. When all this was taken away, it turned out that my work did not interest me at all! Therefore, I am grateful to 2020 for this discovery.
  3. Making myself a thousands to-do lists – I’m a master at that because I love to plan. Whether it would be a job or a private life or a relationship, to-do lists are always with me and I want to fight them.
  4. Criticizing my body – I will always be a supporter of keeping a healthy line and I like slim figures, but I realized that saying unpleasant comments to myself will not help in anything here, so it also has to end!
1. Breakfast with friends. 2. Snow and the type of shoes I wear since more than 10 years.
3. Romantic fog. 4. Candle from polish brand „Blask” that helped me relax in December.

Jestem gotowa zostawić

  1. Stresowanie się pracą – to chyba było główne uczucie, które mi towarzyszyło w zeszłym roku, co doprowadziło mnie do załamania nerwowego i 2 tygodniowego zwolnienia chorobowego – myślę, że napiszę o tym wkrótce kilka słów.
  2. Pracę, która mnie nie interesuje i nie rozwija – zamknięcie w domu z komputerem otwiera oczy – do tej pory w moim zawodzie HR trzymały mnie głównie rzeczy nie związane z pracą, przede wszystkim świetni ludzie w firmie, dodatkowe wydarzenia i pewność posady. Gdy to wszystko zostało zabrane okazało się, że moja praca mnie w ogóle nie interesuje! Dlatego jestem wdzięczna roku 2020 za te odkrycie.
  3. Zarzucenie siebie listą zadań – jestem w tym mistrzynią, bo kocham planować. Czy byłaby to praca czy życie prywatne czy związek, listy zadań zawsze są ze mną i chcę z nią walczyć.
  4. Krytykowanie swojego ciała – zawsze będę zwolenniczką dbania o zdrową linię i  podobają mi się szczupłe sylwetki, ale doszło do mnie, że mówienie sobie przykrych komentarzy w niczym tutaj nie pomoże, także z tym również koniec!
1. Sunset in Amsterdam. 2. My team „Aunties”.
3. Christmas lights in Amsterdam. 4. My super healthy breakfast chia-linenseen pudding.
Last month most worn outfits. 1. and 4. coat from polish brand MLE.
2. Felt like wearing something different than sweatpants. 3. Sometimes I have more crazy side ;).

This is my summary of 2020. I admit that writing all these nice things made me feel really lucky! Let me know in the comments or in DMs on Instragram what you are proud of or what you learned in the past year.

To jest moje podsumowanie roku 2020. Przyznam, że napisanie wszystkich tych miłych rzeczy sprawiło, że naprawdę czuję się ogromną szczęściarą! Dawajcie znać w komentarzach, lub w DMach na Instragramie z czego jesteście dumni lub czego nauczyliście się w ubiegłym roku.

S.

More of Amsterdam… because why not!

Second lockdown – quarantine life update

We are currently in the second lockdown, so it’s time for a little update of quarantine life in the Netherlands.

At the moment, restaurants, cinemas, museums and other cultural centers are closed, and all shops, pharmacies, parks and service points are still open. You can move in pairs on the street, which for me personally is very troublesome, because I often want to meet more than one person at a time, although it is good that you don’t have to wear masks on the street. Two people can be accommodated in the house at once. Finally, there is a strong recommendation to abandon international travel, which I really do not agree with.

Jesteśmy właśnie w trakcie drugiej kwarantanny, więc czas na mały updejt kwarantannowego życia w Holandii. 

Na dzień dzisiejszy zamknięte są restauracje, kina, muzea i inne ośrodki kultury, a otwarte są wciąż wszystkie sklepy, apteki, parki i punkty usługowe. Na ulicy można się poruszać parami, co dla mnie osobiście jest bardzo uciążliwe, bo często chcę się spotkać z więcej niż jedną osobą na raz, chociaż o tyle mamy tutaj dobrze, że nie trzeba nosić maseczek na ulicy. W domu można przyjąć dwie osoby na raz. Na końcu trzeba wspomnieć silne zalecenie zaniechania podróży międzynarodowych, z czym ja się akurat bardzo nie zgadzam.

What keeps me alive is beautiful views, walks and coffee…. duh!

Although I am aware that someone wise had to analyze the situation and therefore make such decisions, I remember how I felt in spring, when it all started, and it is hard for me to think that in the near future my life will be as follows: wake up in the morning, work from home for eight hours, dinner, YouTube, instagram, washing the dishes, shower, sleeping – all in the same space, and in my case actually in the same room (do people living in houses feel a little better with working at home? Let me know). Of course, you can do a whole lot of different things at home, which I know perfectly well because I am an experienced stay-at-home fan, but more and more often I think that such a life is closer to vegetation than to real life.

Chociaż mam świadomość, że ktoś mądry musiał przeanalizować sytuację i z tego tytułu podjąć takie decyzje, przypominam sobie jak czułam się wiosną, kiedy to wszystko się zaczęło i ciężko mi z myślą, że w najbliższym czasie moje życie będzie wyglądać następująco: pobudka rano, praca w domu przez osiem godzin, obiad, youtube, instagram, zmywanie, prysznic, spanie – wszystko w tej samej przestrzeni, a w moim przypadku w tym samym pokoju właściwie (czy mieszkający w domach czują trochę lepiej z pracą w domu? Dajcie znać.). Oczywiście w domu można robić całe mnóstwo rozmaitych rzeczy, o czym wiem doskonale, bo jestem doświadczoną domatorką, ale jednak coraz częściej nachodzi mnie myśl, że takie życie jest raczej bliższe wegetacji, niż prawdziwemu życiu.

Under these conditions, I often ask myself about the meaning of life or its purpose

I used to read a lot and looked for an answer to the question of how to find happiness – and to this question, surprisingly, I found the answer (actually, applause for me that I gained such knowledge at the age of 30). However, the meaning of life or its purpose are a separate problem for me. For many, the goal in itself is happiness, and that is the very good life-goal! However, for me, the meaning of life is a broader concept.

Thinking about it recently, I remembered what I learned in therapy, because I was asking these questions then – the meaning of life is to experience new emotions and deal with different situations. And, in part, I agree with it, only this quarantine in such a case is very out of our way, because how to live and experience new things in this conditions? The experience of working from home and doing all from a distance is enough for me for a lifetime.

W tych warunkach zadaje samej sobie pytanie o sens życia lub jego cel

Swego czasu dużo czytałam i szukałam odpowiedzi na pytanie jak znaleźć szczęście – i na to, o dziwo, odpowiedź znalazłam (w sumie brawo dla mnie, że taką wiedzę zdobyłam już w wieku trzydziestu lat). Natomiast sens życia lub jego cel, są dla mnie osobnym problemem. Dla wielu, celem samym w sobie, jest bycie szczęśliwym i to jest jak najbardziej super cel! Jednak dla mnie sens życia jest szerszym pojęciem.

Myśląc o tym ostatnio, przypomniało mi się czego nauczyłam się na terapii, bo już wtedy zadawałam te pytania – sensem życia jest przeżywanie, doświadczanie różnych sytuacji i radzenie sobie z nimi. I z tym się, częściowo, jak najbardziej zgadzam, tylko ta kwarantanna w tym przypadku, jest nam bardzo nie po drodze, bo jak tu przeżywać i doświadczać w takich warunkach? Doświadczania pracy z domu i robienia wszystkie z dystansu już mi wystarczy na całe życie.

My everyday spot of work, study and writing… well sometimes I switch it for the couch.

While doing a short research on this post, I was very interested in what Aristotle was saying: he believed that every creature on earth has a function that gives it a meaning for existence. For humans, in addition to reproducing, it is the ability to think, reason and make good decisions.

TA DAM. The end.

Our meaning in life is thinking, wondering and asking ourselves questions about this meaning of life. So basically my job is done, topic closed, we have the answer.

Robiąc krótki research do tego wpisu bardzo mnie zainteresowało, co mówił Arystoteles: uważał on, że każde stworzenie na ziemi ma jakąś funkcję, która nadaje mu sens istnienia. Dla ludzi, prócz rozmnażania się, jest to możliwość myślenia, rozumowania i podejmowania dobrych decyzji.

TA DAM. Koniec. 

Naszym sensem życia jest myślenie, zastanawianie się i zadawanie sobie pytań o ten sens życia właśnie. Więc właściwie moje poszukiwania zakończone, temat zamknięty, mamy odpowiedź.

Walks around the city is what keeps me sane these days.

I laugh a bit, but on the other hand, it makes sense. For the moment, to make it easier for myself to search for or reflect on the meaning of life, I will try everyday to:

  1. do something nice for yourself (the meaning of life: pleasure)
  2. learn something new (the meaning of life: thinking)

The whole topic is extremely interesting to me, so I will probably ask myself this question at every stage of my life. Feel free to discuss and share your goals and the meaning of existence, because it’s nice if we inspire each other and thanks to that feel a little less lonely.

Trochę się śmieję, a trochę ma to sens, jednak na ten moment, żeby ułatwić sobie szukanie lub rozmyślanie nad sensem mojego życia, będę starała się codzienne:

  1. zrobić dla siebie coś miłego (sens życia: przyjemność)
  2. nauczyć się czegoś nowego (sens życia: myślenie)

Cały temat jest dla mnie niezmiernie interesujący, dlatego będę sobie te pytanie zadawać pewnie na każdym etapie życia. Zapraszam do dyskusji i dzielenie się swoimi celami i sensem istnienia, bo fajnie jakbyśmy się nawzajem inspirowali i dzięki temu czuli się trochę mniej samotni.

S.