3 delicious coffee and brunch spots in Amsterdam Oud-West

Amsterdam Oud-West is a historic district, with lots of cozy cafes and beautiful buildings. In this post, you will get to know three great breakfast and brunch places in the Oud-West district, where you can eat something delicious, read a book and drink a fantastic coffee.

Oud-West (Old West) is my favorite neighborhood with historic buildings, but it’s not that touristy, so I often go there for a walk and I always discover some cool places on the way. In this area you can really observe the lifestyle of the real Amsterdamers. If that is something that interest you I also wrote here a bit about how the Dutch people celebrate life.

Historical fact: Oud-West was built at the turn of the 20th century as the working class expanded. The district is centered around two main streets: Overtoom and Kinkerstraat, and is adjacent to the Vondel park (source).


Amsterdam Oud-West to historyczna dzielnica, która kryje mnóstwo przytulnych kawiarenek i pokazuje życie rodzimych Amsterdamczyków. W tym poście poznacie trzy świetne śniadaniownie w dzielnicy Oud-West, w których możecie zjeść coś pysznego, poczytać książkę i wypić fantastyczną kawę.

Oud-West (Stary Zachód) to moja ulubiona dzielnica, gdzie znajduje się historyczna zabudowa, ale nie jest aż tak bardzo turystyczna, więc często kieruję się w jej stronę podczas spacerów, a przy okazji poznaje fajne miejsca. W tej części miasta możecie naprawdę zaobserwować życie rodzimych Amsterdamczyków. Jeżeli Was to ciekawi, to holenderski lifestyle opisywałam też w tym poście.

Fakt historyczny: Oud-West zaczęło powstawać na przełomie XIX i XX wieku w czasie gdy rozrastała się klasa robotnicza. Dzielnica skupia się wokół dwóch głównych ulic: Overtoom i Kinkerstraat, oraz sąsiaduje z parkiem Vondel (źródło).

UN.COMMON 

Eerste Constantijn Huygensstraat 63H, Amsterdam

The Un.Common café and coffee roaster offers coffee blends from around the world. They source their beans responsibly, supporting the entire supply chain with an emphasis on fair compensation for the coffee-growing farmers. In a café, I tried my last, most common choice, i.e. cappuccino with plant milk and cinnamon bun (my guilty pleasure). In addition to delicious and socially responsible coffee, you can order breakfast or lunch, e.g. toast with kimchi or black rice with mushrooms and fennel.

Unfortunately, due to the prevailing restrictions against the virus, I could not stay inside the cafe, but whenever possible, I will gladly sit at Un.common with a good book because their interior is really beautiful! Minimalistic but warm. Now I can only imagine how my eyesight can rest and my head reset and focus on the unusual flavors.

Even if you won’t be able to visit Amsterdam soon, I recommend visiting their website and instagram to feast your eyes.

Kawiarnia i palarnia kawy Un.Common oferuje mieszanki kaw z całego świata. Pozyskują ziarna w odpowiedzialny sposób, wspierając cały łańcuch dostaw z naciskiem na uczciwą rekompensatę dla uprawiających kawę farmerów. 

Ja spróbowałam w kawiarni mój ostatni najczęstszy wybór, czyli cappuccino na mleku roślinnym oraz drożdżówkę cynamonową (uhh, moje guilty pleasure). Prócz pysznej i społecznie odpowiedzialnej kawy, możecie zamówić śniadanie lub lunch, np. tosty z kimchi lub czarny ryż z grzybami i fenkułem.

Niestety przez panujące obostrzenia przeciwko wirusowi nie mogłam zostać wewnątrz kawiarni, ale gdy tylko będzie taka możliwość, chętnie posiedzę w Un.common z dobrą książką, ponieważ ich wnętrze jest naprawdę przepiękne! Minimalistyczne, ale ciepłe. Teraz  mogę sobie tylko wyobrażać jak wzrok może odpocząć, a głowa zresetować i skupić się na niezwykłych smakach.  

Nawet jeśli nie będziecie mogli w najbliższym czasie wybrać się do Amsterdamu, polecam wejść na ich stronę oraz instagram, żeby nacieszyć oczy.

UN.COMMONS website here.

https://www.instagram.com/uncommonams/

TEDS

Bosboom Toussaintstraat 60, Amsterdam

I found Teds brunch place some time ago. Outside of lockdown, the restaurant is so popular that reservations can be made for an hour and a half and you really have to stick to this time, because more customers are already waiting for their table. At the moment you can easily order their delicious food for take-away. You can just pop up at the restaurant and within minutes the food is ready! Or order via all the delivery apps available in Amsterdam.

What I liked the most about Teds is the huge breakfast selection that can be ordered throughout the day. Their specialties are waffle-shaped fries and amazing sandwiches, e.g. Teds Club with chicken, bacon, egg, pickles and mayo. In addition, the menu includes eggs in all forms and French toast with fruits. As a coffee fan, I had to try this option first of all, and I was not disappointed!

Śniadaniownię Teds poznałam już jakiś czas temu. Poza lockdownem restauracja jest tak oblegana, że rezerwację można zrobić na półtora godziny i tego czasu trzeba się trzymać, bo kolejni klienci już czekają na swoją stolik. W tym momencie możecie łatwo zamówić jedzenie na wynos, wystarczy podejść do lokalu i zamówić na miejscu, a zamówienie będzie gotowe w ciągu kilku minut! Albo można zrobić zamówienie poprzez wszelkie aplikacje z jedzeniem, dosępne w Amsterdamie.

Co mi się najbardziej w Teds spodobało, to ogromny wybór śniadań, które można zamówić przez cały dzień. Ich specjałem są frytki w kształcie wafli i niesamowite kanapki, np Teds Club z kurczakiem, bekonem, jajkiem, piklami i majo. Do tego w menu mają jajka w każdej postaci oraz tosty francuskie z owocami. Ja, jako fanka kawy, musiałam wypróbować przede wszystkim tę opcję, i się nie zawiodłam!

Teds website here

https://www.instagram.com/teds_place/


Berry

Bilderdijkkade 27, 1053 VH Amsterdam

Right next to Kwakersplein, in the cozy Berry cafe, you can enjoy a delicious cup of coffee accompanied by a home-made croissant, or choose the whole breakfast menu! This is the perfect choice for anyone who can never decide whether they want a sweet or a savory breakfast … You know what I’m talking about, right?

In the Breakfast Berry menu, you can get coffee or tea, fresh bread with cheese (and you know that cheeses in the Netherlands are the best!), Croissant and fresh orange juice.

Berry Cafe promotes local suppliers, e.g. their bread is baked by their neighbors. The place does not provide Wi-Fi and is encourage spending time with your loved ones and being mindful about here and now.

Zaraz obok Kwakersplein, w przytulnej kawiarni Berry, możecie wypić pyszną kawkę w towarzystwie domowego croissanta, albo najlepiej wybrać całe śniadaniowe menu! To jest idealny wybór dla każdego, kto nigdy nie może się zdecydować czy chce śniadanie na słodko, czy na słono.. Wiecie o czym mówię, prawda?

W menu Breakfast Berry możecie dostać kawę lub herbatę, świeży chlebek z serem (a wiadomo, że sery w Holandii są najepsze!), croissant oraz świeży sok z pomarańczy.

Kawiarnia Berry promuje lokalnych dostawców, np ich chleb wypiekany jest przez ich sąsiadów. Miejsce nie udostępnia Wi-fi i sprzyja spędzaniu czasu z najbliższymi i byciu tu i teraz.

Berry website here.

https://www.instagram.com/berryamsterdam/

S.

Mysterious coffee place behind Kalverstraat

In Amsterdam, the ideal way to explore the city is sightseeing without any plan, because you will always discover an interesting place by accident. Each of the winding streets hides dozens of pearls in the form of delicious restaurants, original boutiques and atmospheric cafes (that’s why I will probably never run out of material for this blog).

W Amsterdamie idealny sposób zwiedzania miasta to zwiedzanie bez planu, bo zawsze odkryje się na ciekawe miejsce przypadkiem. Każda z krętych uliczek kryje dziesiątki perełek w postaci pysznych knajpek, autorskich butików i klimatycznych kawiarni (dlatego materiału na tego bloga prawdopodobnie nigdy mi nie zabraknie).

This is how I found the sweet cafe “Coffe and Cakes Amsterdam” on Sint Luciënsteeg 21, which lies at the back of the shopping avenue Kalverstraat. Also, after your weekend shopping, instead of going to Starbucks, it is worth jumping there for a good coffee. In addition to the tasty coffee, you can try homemade cakes, waffles and French macarons in many flavors. And this is an extremely cute place to shoot a nice photo on insta, obviously!.

Tak właśnie trafiłam na słodką kawiarenkę “Coffe and Cakes Amsterdam” na ulicy Sint Luciënsteeg 21, która leży na tyłach zakupowej alei Kalverstraat. Także po zrobionych  weekendowych zakupach, zamiast iść do Starbucksa, warto skoczyć tam na dobrą kawę. Prócz smacznej kawki można skoszotwać domowej roboty ciasto, torta, gofry i francuskie macarons w wielu smakach. No i jest to niezwykle urocze miejsce, żeby strzelić ładną fotkę na insta, oczywiście!

Book and coffee – best combination!

In my opinion, this café is a bit mysterious, because there is not much information about it on the Internet, except for the address and opening hours and it’s hidden in a tiny street, next to the Amsterdam museum. I would never find it on purpose. It is also even more worth visiting, because even though it is in the very center, it looks very peaceful (when I entered it, there was one person there). The serving lady was very polite and even wanted to give me the entrance behind the counter so that I could take the perfect photos – I like this attitude towards customers!

Who could resist!?

Moim zdaniem ta kawiarenka jest trochę tajemnicza, bo nie ma za wiele informacji o niej w internecie, prócz adresu i godzin otwarcia. Znajduje się w małej bocznej uliczce, zaraz przy muzeum miasta. Nigdy bym jej nie znalazła szukając specjlanie kawiarni. Także tym bardziej warto ją odwiedzić, bo pomimo iż jest w samym centrum, wygląda na bardzo spokojną (kiedy do niej weszłam, była tam jedna osoba). Pani obsługująca była bardzo uprzejma i chciała nawet udostępnić mi wejście za ladę, żebym mogła zrobic idealne zdjęcia – takie nastawienia do klietnów lubię!

S.

Vondelpark – „Central Park” of Amsterdam

Amsterdam is full of city life at the moment, but whitin minutes you can be among nature, in one of many city parks. The most famous is Vondelpark, which is located next to the Rijksmuseum and Leidseplein. The Vondelpark is filled daily with both Amsterdam residents and tourists, and everyone can find something for themselves there.

Amsterdam tętni miejskim życiem, ale w ciągu kilku minut możesz znaleźć się wśród natury, w jendym z wielu miejskich parków. Najbardziej znanym jest Vondelpark, który znajduje się zaraz przy Rijksmuseum i Leidseplein. Vondelpark jest codziennie wypełniony przez mieszkańców Amsterdamu jak i turystów i każdy może w nim znaleźć coś dla siebie.

A few words about the history of the park

The park, opened in 1865 for public use, was designed in the English style. This style is characterized by the fact that it is to reflect nature as much as possible, so we will find winding paths, ukrtye ponds and slow-growing bushes. The name Vondelpark was adopted in 1867, when a monument to the Dutch poet Joost van den Vondel was erected there. The park is located on a wet, marshy area and must undergo complete renovation every thirty years, otherwise the entire area would be flooded with water. In the park we can find some interesting works of art, including the Picasso sculpture „Fish” from 1965.

Park, otworzony w 1865 dla publicznego użytku, został zaprojektowany w stylu angielskim. Styl ten charakteryzuje się tym, że ma jak najbardziej odzwierciedlać naturę, więc zajdziemy w nim kręte ścieżki, ukryte stawy i wolno rosnące krzewy. Nazwa Vondelpark została przyjęta w 1867 roku, kiedy postawiono w nim pomnik holenderskiego poety Joosta van den Vondel. Park znajduje się na podmokłym, bagnistym terenie i przez to musi przechodzić kompletną renowację co trzydzieści lat, inaczej cały teren zalałaby woda. W parku możemy znaleźć kilka ciekawych dzieł sztuki, w tym rzeźbę Picassa „Ryba” z 1965 roku.

info: https://www.amsterdam.info/parks/vondelpark/

Sport in the morning, party in the evening

I have a stone’s throw to Vondel – five minutes and I’m already at the gate. Recently, I decided that I would start running, although I never liked it too much, I was always tired of running and I didn’t take much pleasure from this sport. I decided that I would try because I really miss more intensive exercises, and I don’t like exercising too much at home. One day I finally got dressed in sportswear, went to Vondel and it was great! I don’t know if it is due to the views or the atmosphere or the nice weather (it was so brisk that day, not too warm, not too cold). In the morning the whole park „trains”. Gyms that cannot yet conduct regular classes have moved to Vondelpark, so every few dozen meters you can meet fitness groups. There are a lot of runners (including me, ha!), And groups of friends practice yoga. Such a mood can very much be passed on to a person and you feel more alive.

Do Vondel mam od siebie rzut beretem – pięć minut i jestem już u bramy. Ostatnio postanowiłam, że zacznę biegać, chociaż nigdy tego za bardzo nie lubiłam, strasznie mnie bieganie zawsze męczyło i mało wyciągałam z tego sportu przyjemności. Stwierdziłam, że spróbuję, bo już bardzo brakuje mi intensywniejszego ruchu, a nie lubię ćwiczyć za bardzo w domu. Ubrałam się w końcu któregoś dnia w strój sportowy, poszłam do Vondel i było wspaniale! Nie wiem czy to zasługa widoków czy atmosfery czy fajnej pogody (było tego dnia tak rześko, nie za ciepło, nie za zimno). W godzinach porannych cały park „ćwiczy”. Siłownie, które nie mogą jeszcze prowadzić regularnych zajęć, przeniosły swoje zajęcia do Vondelpark, więc co kilkadziesiąt metrów można spotkać grupy fitness. Biegaczy jest bez liku (w tym ja, ha!), a grupy koleżanek ćwiczą jogę. Taki nastrój się bardzo może człowiekowi udzielić i aż się chce.

In the evening, however, there are more groups that simply organize parties, picnics, and birthday parties. It looks very cool and it’s cool that you can drink a good wine in the open air. Added to this are several atmospheric bars and cafes in various places of the park. One of them is Brouwerij ‚t IJ (brewery from Amsterdam), which is housed in the modernist Blauwe Theehuis building from the 1930s, so it’s worth visiting not only to try local beer, but also to admire the architecture.

Natomiast wieczorem dochodzi więcej grupek, które sobie po prostu organizują imprezy, robią pikniki, przyjęcia urodzinowe. Wygląda to bardzo cool i jest to fajne, że można spożywać dobre winko na świeżym powietrzu. Do tego dochodzi kilka klimatycznych barów i kawiarni w różnych miejscach parku. Jednym z nich jest Brouwerij ‚t IJ (browar z Amsterdamu), który mieści się w modernistycznym budynku Blauwe Theehuis z lat trzydziestych, więc warto tam zajrzeć nie tylko, żeby spróbować miejscowego piwa, ale także by podziwiać architekturę. 

info https://en.wikipedia.org/wiki/Blauwe_Theehuis

At the moment, Vondelpark is one of my favorite places in Amsterdam, if you want to quickly find yourself in nature, get away from work for a moment, or simply sunbathe during the day.

Na ten moment Vondelpark to jedno z moich ulubionych miejsc w Amsterdamie, jeśli chcę szybko znaleźć się wśród natury, oderwać na chwilę od pracy, albo po prostu się w ciągu dnia poopalać.

S.

Last month: what I discovered in Amsterdam

Spring passed very quickly, I didn’t even notice when! From June 1, cafes, pubs and a restaurant have returned to almost full functioning, and more and more visitors are appearing on the streets. Local shops have also opened, which I am slowly beginning to discover.

Wiosna minęła mi bardzo szybko, nawet nie zauważyłam kiedy! Od 1 czerwca kawiarnie, puby i restaurację wróciły do prawie pełnego funkcjonowania, a na ulicach pojawia się coraz więcej przyjezdnych. Pootwierały się także lokalne sklepiki, które powoli zaczynam odkrywać.

Everyhing is „almost” normal

This „almost” is really enough for me! Open cafes and local shops make the atmosphere much less depressing, which is a nice change for me, because I wouldn’t say that starting in a new city in these conditions was one of the easiest. Of course, precautions should still be taken. Cafes and pubs operate, but with a limited number of guests, but you only need to book a table in advance (the day before at the latest, because despite the quarantine, the restaurants are crowded).

To „prawie” jest dla mnie naprawdę wystarczające! Otwarte kawiarnie i lokalne sklepy sprawiają, że atmosfera jest o wiele mniej przygnębiająca, co dla mnie jest miłą odmianą, bo nie powiedziałabym, że start w nowym mieście, w tych warunkach, należał do najłatwiejszych. Oczywiście wciąż należy zachowywać środki ostrożności. Kawiarnie i puby działają, lecz z ograniczoną liczbą gości, ale wystarczy zarezerwować wcześniej stolik (najpóźniej dzień wcześniej, bo pomimo kwarantanny, restauracje są oblegane). 

Masks should be worn on public transport, but this is not mandatory on the street. Antibacterial gels are set up in stores right at the entrance. Interestingly – I’ve already got used to it all, so it really is „almost” normally.

So I decided to start exploring a little more the city – so far I could admire the beautiful buildings, canals, winding streets, but in Amsterdam you can find lots of interesting and original nooks! There is so much that sometimes it is a bit overwhelming to me. BUT one step at the time, nothing to stress about!

W środkach transportu publicznego należy nosić maski, ale nie jest to obowiązkowe na ulicy. W sklepach są ustawione żele antybakteryjne zaraz przy wejściu. Co ciekawe – już się do tego wszystkiego przyzwyczaiłam, więc naprawdę jest „prawie” normalnie. 

Postanowiłam zatem, że zacznę odkrywać trochę bardziej miasto – do tej pory mogłam podziwiać piękną zabudowę, kanały, kręte uliczki, ale w Amsterdamie można znaleźć mnóstwo ciekawych i oryginalnych zakamarków! Jest tego tak dużo, że czasem jest to dla mnie trochę przytłaczające. ALE wszystko po kolei, nie ma się co stresować! 

Negen Straatjes 

Last weekend I went to „Negen straatjes” or „Nine streets”. This is a small shopping district at the back of Dam Square. It consists of streets:

W ubiegły weekend przeszłam sie na „Negen straatjes” czyli „Dziewięć uliczek”. Jest to mała, zakupowa dzielnica, znajdująca się na tyłach Dam Square. W jej skład wchodzą uliczki:

Reestraat („Roe Deer Street”) – Hartenstraat („Hearts Street”) – Gasthuismolensteeg („Inn Mill Alley”), Berenstraat („Bear Street”) – Wolvenstraat („Wolf Street”) – Oude Spiegelstraat („Old Mirror Street”), Runstraat („Cow Street”) – Huidenstraat („Skins” or „Pelts Street”) – Wijde Heisteeg („Wide Heath Street”).

De Darling Amsterdam

I started sightseeing from Runstraat and Huidenstraat and was gone for two hours! Lots of beautiful windows, shops with treasures and vintage items, just a feast for the eyes. And these are only two streets out of nine. One of the boutiques that I really liked is the vintage shop „De Darling Amsterdam”, in which you will find a beautiful, atmospheric interior with a mezzanine, a selected range and affordable prices. The offer includes patterned shirts, vintage jeans, delicate gold-plated jewelry and much more.

Rozpoczęłam zwiedzanie od Runstraat i Huidenstraat i przepadłam na dwie godziny! Mnóstwo pięknych witryn, sklepików ze skarbami i rzeczami vintage, po prostu uczta dla oczu. A to dopiero dwie uliczki z dziewięciu. Jednym z butików, który przypadł mi bardzo do gustu, jest vintage shop „De Darling Amsterdam”, w którym znajdziecie piękne, klimatyczne wnętrze z antresolą, wyselekcjonowany asortyment i przystępne ceny. W ofercie można znaleźć wzorzyste koszule, jeasny vintage, delikatną pozłacaną biżuterię i wiele więcej. 

I bought a gold-plated neckless with a moon-shaped pendant (29 eur). The store also has its online site, where you can also shop (unfortunately shipping only in the Netherlands).

Ja kupiłam sobie pozłacany wisiorek z zawieszką w kształcie księżyca (29 eur). Sklep ma również swoją witrynę online, gdzie także można zrobić zakupy (niestety wysyłka tylko na terenie Holandii). 

De Pijp district

De Pijp is one of the most famous districts in Amsterdam, famous for its artistic atmoshpere. I will definitely come back to it on the blog many times. My recent discoveries include two stores on the street Eerste Jacob van Campenstraat. Outlet of the „We are Labels” store, a boutique that sells minimalist proprietary brands such as Casual Friday, Modstrom, Birkenstock, La Petite Etoile, Vieja and many more. Prices in the boutique range between 40-80 eur, which is not excessive on the Dutch market, but they are much higher than in popular chain stores. By accident, during a walk, I came across the outlet of this store, where prices are lower even by -60%. This way I hunted down the beautiful shirt of the Danish brand Y.A.S. for 19 eur instead of the original 50 eur.

De Pijp to jedna z najbardziej znanych dzielnic w Amsterdamie, słynąca z artystynczego klimatu. Na pewno będę wiele razy do niej wracać na blogu. Do moich ostatnich odkryć należą dwa sklepy na ulicy Eerste Jacob van Campenstraat. Outlet sklepu „We are Labels”, butiku, który sprzedaje minimalistyczne autorskie marki, takie jak Casual Friday, Modstrom, Birkenstock, La Petite Etoile, Vieja i wiele innych. Ceny w butiku wahają się między 40-80 eur, co nie jest na rynku Holenderskim cenami wygórowanymi, ale jednak są znacznie wyższe niż w popularnych sieciówkach. Ja całkowicie przypadkiem, podczas spaceru, natrafiłam na outlet tego sklepu, gdzie ceny są niższe nawet do -60%. Takim sposobem upolowałam śliczną koszulę duńskiej marki Y.A.S. w cenie 19 eur zamiast oryginalnej ceny 50 eur. 

Right next to the outlet is the De Aanzet organic food store that is worth a look, because you can find lots of local delicacies! From organic vegetables and fruits, through plants to the garden, home-made preserves, cheese, pastries and cosmetics. I bought myself a shampoo in soap, which is being talked about more and more recently and is being tested by me.

Zaraz obok outletu znajduje się sklep z organiczną żywnością De Aanzet do którego warto zajrzeć, bo można znaleźć mnóstwo lokalnych pyszności! Od organicznych warzyw i owoców, przez roślinki do ogrodu, domowe przetwory, sery, wypieki i kosmetyki. Kupiłam sobie szampon w mydle, o którym ostatnio się coraz więcej mówi i właśnie testuje!

I had to get used to the fact that there are no shopping centers in the center of Amsterdam, just such autonomous shops. I think that shopping is much nicer if you need to visit smaller, local stores, but the problem is that they are open quite shortly, up to 6 pm. So during the week you have to hurry up!

Musiałam się przyzwyczaić, że w centrum Amsterdamu nie ma centrów handlowych, tylko właśnie takie autonomiczne sklepiki. Uważam, że o wiele milej się tak robi zakupy, jeśli trzeba odwiedzić mniejsze, lokalne sklepy, ale problem jest taki, że są dosyć krótko otwarte, maksymalnie do godziny 18. Także w tygodniu trzeba się sprężać!

I think that such an entry about lifestyle discoveries of the month will become a cyclical entry. I will collect various discoveries from around, such as cafes for locals, interesting shops, or just nice places to see and compose one longer entry. I hope you like this idea!

Myślę, że taki wpis o lifestylowych odkryciach miesiąca, stanie się wpisem cyklicznym. Będę zbierać różne odkrycia z całego, takie jak kawiarnie dla localsów, ciekawe sklepy, lub po prostu miłe miejsca do zobaczenia i komponować jeden dłuższy wpis. Mam nadzieje, że ten pomysł się wam podoba!

S.

A glance at De Plantage neighborhood

Hotel Wittenberg, where I lived for the first month, is located in the De Plantage district. This is actually the first district of Amsterdam that I managed to get to know, unfortunately only briefly, because soon after my arrival all public attractions were closed. The most important places are the Hortus Botanicus botanical garden, founded in 1638 and the royal zoo Artis, founded in 1838. In addition, De Plantage impresses with its old tenement houses and green squares that you can encounter every now and then.

Hotel Wittenberg, w którym mieszkałam przez pierwszy miesiąc, znajduje się w dzielnicy De Plantage. Jest to właściwie pierwsza dzielnica Amsterdamu, którą udało mi się poznać, niestety jedynie pobieżnie, ponieważ szybko po moim przybyciu zamknięto wszystkie publiczne atrakcje. Najważniejszym obiektem jest ogród botaniczny Hortus Botanicus, założony w 1638 roku oraz królewski ogród zoologiczny Artis, powstały w 1838 roku. Dodatkowo De Plantage zachwyca starymi kamienicami i zielonymi placami, które można co chwilę napotkać.

Hortus Botanicus

In front of my hotel is the historic Hortus Botanicus garden. The garden immediately draws attention, because in its area there are huge, characteristic greenhouses in which exotic species of plants grow. Unfortunately, I haven’t visited the garden yet, but I will certainly write more about it someday. However, I would like to show how beautiful the greenhouses look from the outside, because they have an amazing look that gives the character of this district.

Na przeciwko mojego hotelu znajduje się historyczny ogród Hortus Botanicus. Ogród od razu zwraca uwagę, bo na jego terenie znajdują się ogromne, charakterystyczne szklarnie, w których rosną egzotyczne gatunki roślin. Niestety nie zdążyłam jeszcze odwiedzić ogrodu, ale na pewno jeszcze kiedyś napiszę o nim więcej. Natomiast chciałabym pokazać jak pięknie wyglądają szklarnie z zewnątrz, ponieważ mają one niesamowity wygląd, który nadaje charakter tej dzielnicy. 

From 1682, flowers and fruit trees from the country were first collected in the garden, and later more exotic specimens from other continents, e.g. from South America or Asia, were downloaded. I also read on the garden’s website that hundreds of exotic butterflies fly in greenhouses, which feed on the nectar of flowers. Every day garden workers collect new eggs and larvae laid by butterflies and move them to a special room where they can grow peacefully. Just before the new butterfly hatch, the cocoons are again transferred to greenhouses, where the butterflies can get free and again fly freely among the flowers. Is this not a lovely idea?

Od 1682 w ogrodzie zbierane były najpierw kwiaty i drzewka owocowe z kraju, a pózniej ściągano coraz to bardziej egzotyczne okazy z innych kontynentów np. z Ameryki Południowej lub Azji. Na stronie ogrodu przeczytałam także, że w szklarniach latają setki egzotycznych motyli, które żywią się nektarem kwiatów. Pracownicy ogrodu codziennie zbierają nowe jaja i larwy złożone przez motyle i przenoszą je do specjalnego pomieszczenia, gdzie będą mogły spokojnie się rozwinąć. Tuż przed wykluciem się nowego motyla, kokony są znowu przenoszone do szklarń, gdzie motyle mogą wydostać się na wolność i znów latać swobodnie wśród kwiatów. Czy nie jest to przemiły pomysł? 

Artis Zoo

An important object is also the Artis zoo founded in 1838. In addition to animals, you can also visit Artis – Micropia – the museum of the smallest organisms and the planetarium (for me must have!). I am interested in the sounds that come from this park! Even to my hotel, which is a few streets away, there were prolonged „chants”, somewhat reminiscent of whale singing (although in my head I had a comparison to dinosaurs from Jurassic Park). I’m adding a few more photos from this beautiful district below.

Ważnym obiektem jest także ogród zoologiczny Artis założony w 1838 roku. Prócz zwierząt można także odwiedzić Artis – Micropia – muzeum najmniejszych organizmów oraz planetarium (dla mnie must have!). Ciekawią mnie dźwięki jakie dochodzą z tego parku! Nawet do mojego hotelu, który znajduje się kilka ulic dalej, docierały przeciągłe „śpiewy”, trochę przypominające śpiew wielorybów (chociaż ja miałam w głowie porównanie do dinozaurów z Jurassic Park). Dodaję poniżej jeszcze kilka zdjęć z tej pięknej dzielnicy.

I described two objects here initially, but in this part of the city there is also a Jewish quarter, synagogue, Resistance Museum, branch of the Russian Hermitage Museum, National Opera and probably many more places of culture that I haven’t found out yet.

This city will provide me with many topics for next entries.

Opisałam tutaj wstępnie dwa obiekty, ale w tej części miasta znajduje się też dzielnica żydowska, synagoga, Muzeum Oporu, odział rosyjskiego muzeum Hermitage, Opera Narodowa i pewnie wiele więcej miejsc kultury, o których się jeszcze nie zdążyłam dowiedzieć. 

To miasto zapewni mi jeszcze wiele tematów na kolejne wpisy.

S.

Amsterdam – the city for museum and coffee lovers

After a few days in Amsterdam (and before the start of the quarantine) I noticed two things: Amsterdam is full of museums and coffee shops (I mean those with coffee ;). For example, in the district surrounding my hotel there are at least three different museums, and when I was looking for a grocery store I passed four cafes next to each other, and the grocery store was nowhere to be seen. In Poland I would have already passed three Żabka’s (small grocery store in Poland).

Po kilu dniach spędzonych w Amsterdamie (i jeszcze przed rozpoczęciem kwarantanny) zauważyłam dwie rzeczy: Amsterdam jest pełen muezów i kawiarni (mam na myśli tych z kawą ;). Na przykład w dzielnicy otaczającej mój hotel są conajmniej trzy różne muzea, a gdy szukałam sklepu spożywczego, to mijałam cztery kawiarnie obok siebie, a spożywczego nigdzie nie można było dojrzeć. W Polsce minełabym już spokojnie trzy Żabki.

Rembrandt House

Even before starting the quarantine, I was able to visit one of the many museums – the Rembrandt House (Het Rembrandthuis). As a graduate of art history, I love visiting museums, so I still have many must-sees in Amsterdam.

Jeszcze przed rozpoczęciem kwarantanny udało mi się odwiedzić jedno z wielu tutejszych muzeów – Dom Remrandta (Het Rembrandthuis).  Jako absolwentaka kierunku historii sztuki uwielbiam zwiedzać muzea, tak więc czeka mnie w Amsterdamie jeszcze wiele must-sees.

One of the most important Dutch painters of the Golden Age lived in a building in the center of Amsterdam, which today is his museum, in the years 1639-1658. The interior shows the decor typical of a seventeenth century house. The rooms were recreated as close as possible to the original decor from Rembrandt’s time based on his own paintings. We will see his studio, the room in which he received merchants (Rembrandt was not only a painter, but also an art dealer, or trader of paintings), his students’ studio and everyday rooms. In each of the rooms there are paintings of his students, other Dutch painters of the seventeenth century, and a collection of Rembrandt’s sketches.

Jeden z najważniejszych malarzy holenderskich Złotego Wieku mieszkał w budynku w centrum Amsterdamu, które dziś stanowi jego muzeum, w latach 1639-1658. Wnętrze pokazuje wystrój typowy dla domu z siedemnastego wieku. Pomieszczenia zostały odtworzone jak najbliżej orignalenemu wystrojowi z czasów Rembrandta, na podstawie jego własnych obrazów. Zobaczmy więc jego pracownię, pokój w którym przyjmował kupców (Rembrandt był nie tylko malarzem, ale także marszandem, czyli handlarzem obrazów), pracownię jego uczniów oraz pomieszczenia codziennego użytku. W każdym z pokoi wystawione są obrazy jego uczniów, innych malarzy holenderskich siedemnastego wieku oraz kolekcja szkiców Rembrandta.

Rembrandt’s bedroom

I really liked how the curators organized the tour with the audio guide. Before each room there was a scanner to which the audio guide was applied and the program automatically played information about the room. However, if the visitor wants to find out more details about different parts of the room, they can enter the numbers appearing e.g. next to the paintings and listen to the recorded information. Nice idea because not everyone wants a super detailed description of portraits and landscapes, but it is always possible for those more interested.

Bardzo spodobało mi się jak kuratorzy zorganizowali zwiedzanie z audio przewodnikiem. Przed kazdym z pokojów był umieszczony skaner do którego przykładało się audio przewodnik i program auomatycznie odtwarzał informację o danym pokoju. Natomiast jesli zwiedzajacy chciał się dowiedzieć się wiecej szczegółów na tematat róznych fragmentów pomieszczenia, mógł wpisac numery widniejące np. przy obrazach i odsłuchać dodatkowo nagrane informacje. Fajny pomysł ponieważ nie każdy ma ochotę na super szczegółowe opisy portretów i krajobrazów, ale zawsze jest taka możliwośc dla bardziej zainteresowanych.

Rembrandt Museum – admission ticket – 14 euros

www.rembrandthuis.nl

Pluk Amsterdam – modern vintage vibes

After the visit in Rembrandt House, I decided to visit a cafe, which I have been following on Instagram for some time – „Amsterdam Pluk”, located within the Amsterdam canal rings. I visited one of the two Pluk cafes, the one on Reestraat 19 (the other is on Berenstraat).

Po wizycie w Domu Rembrandta postanowiłam odwiedzić kawiarnię, którą od pewnego czasu śledziłam na instagramie – „Pluk Amsterdam”, znajdująca się w obrębie pierścieni kanałów amsterdamskich. Odwiedziłam jedną z dwóch kawiarni Pluk, tę na ulicy Reestraat 19 (druga znajduje się na Berenstraat).

The climate of the cafe is very close to my taste. A lot of wood, bright space, has a little „vintage vibe”, but it is not outdated. Large windows that can be admired from anstresol make a huge impression. In the menu you will find all options for lunch, from sweet pancakes to avocado toasts, a wide selection of sweets tempts you by the bar. In addition, the cafe sells kitchen and home accessories. When I move into a new apartment, I will definitely complete my collection of mugs with one from the „Pluk” store.

Klimat kawiarni jest bardzo bliski moim upodobaniom. Dużo drewna, jasne przestrone wnętrze, ma trochę „vintage vibe”, ale nie jest przestarzałe. Ogromne wrażenie robią wielkie okna, które można podziwiać z anstresoli. W menu znajdziecie wszyskie opcje na lunch, od słodkich naleśników do tostów z awokado, a przy barze kusi szeroki wybór słodkości. Do tego kawiarnia prowadzi sprzedaż akcesoriów do kuchni i domu. Jak juz wprowadzę się do nowego mieszkania, to na pewno dopełnię swoją kolekcję kubków jendym ze sklepu „Pluk” .

https://www.instagram.com/plukamsterdam/?hl=pl

https://www.pluk-amsterdam.com/en/

S.

Follow my blog with Bloglovin